WałekBarwa

O nas - Wałek Barwa

Skąd się wzięliśmy

Wałek Barwa działa we Wrocławiu od 2009 roku. Założył ją Marek Ostrowski, malarz z wykształcenia i z powołania, urodzony w Dzierżoniowie, który zanim postawił tu własną firmę, spędził kilkanaście lat na budowach - między innymi w Niemczech, w Austrii i po całej Polsce. Malował nowe osiedla pod Frankfurtem, remontował kamienice w Wiedniu, wykańczał biurowce w Katowicach i Krakowie. Wracał do Wrocławia z konkretną wiedzą o tym, jak wygląda ta praca w różnych warunkach, przy różnych standardach i z różnymi ludźmi.

W pewnym momencie Marek uznał, że woli budować coś własnego niż pracować dla kolejnych podwykonawców. Zaczął od dwóch osób i jednej furgonetki zaparkowanej przy ulicy na Krzykach. Pierwszą większą realizacją była renowacja klatki schodowej w stuletniej kamienicy na Nadodrzu - tynki wapienne, gruntowanie alkalioodporne, farby dyspersyjne w kilku odcieniach szarego. Tamten zleceniodawca polecił Marka sąsiadce, sąsiadka - znajomemu z pracy. Tak zaczęło się rosnąć.

Siedemnaście lat roboty

Do 2026 roku minęło siedemnaście lat od tamtej pierwszej furgonetki. Przez ten czas Wałek Barwa zrealizował setki zleceń we Wrocławiu i okolicach - od malowania pojedynczych pokoi w mieszkaniach prywatnych, przez kompleksowe wykończenia nowych budynków, aż po renowacje zabytkowych wnętrz wymagające specjalistycznych technik i cierpliwości. Firmę tworzą teraz cztery stałe ekipy, łącznie kilkanaście osób. Każda z nich ma przydzielonego doświadczonego malarza prowadzącego, który odpowiada za jakość i kontakt z klientem na danym zleceniu.

Marek nadal jeździ na budowy. Nie jest typem szefa, który siedzi w biurze i odbiera telefony - woli sprawdzić na miejscu, czy podłoże zostało właściwie przygotowane, czy szpachla wyschła przed gruntowaniem, czy kolor z próbnika zgadza się z tym, czego klient oczekiwał po obejrzeniu wachlarza barw. Drobne rzeczy decydują o tym, jak wygląda ściana po dwóch latach, nie tylko zaraz po oddaniu pracy.

Jak pracujemy

Każde zlecenie zaczyna się od oględzin. Przyjeżdżamy, oglądamy ściany, sufit, stan tynku, wilgotność, ewentualne rysy czy odparzenia. Dopiero wtedy możemy powiedzieć, co trzeba zrobić, zanim w ogóle otworzymy wiadro z farbą. Zdarza się, że klient myśli, że potrzebuje dwóch warstw białej i tyle - a okazuje się, że trzeba najpierw usunąć stare powłoki klejowe, zagruntować głęboko penetrującym środkiem i uzupełnić ubytki gipsem szpachlowym. Wolimy o tym powiedzieć wcześniej niż tłumaczyć się później z przebarwień na suficie.

Pracujemy z materiałami sprawdzonych producentów - Caparol, Śnieżka, Baumit - i nie stosujemy zamienników bez zgody klienta. Jeśli projekt wymaga farby o konkretnym symbolu z palety RAL albo NCS, zamawiamy ją w taki sposób, żeby kolor był powtarzalny. To ważne szczególnie przy większych powierzchniach i przy zleceniach etapowych, gdzie malowanie rozciąga się na kilka tygodni.

Wrocław i okolice

Jesteśmy stąd i znamy to miasto. Wiemy, że kamienice przy Rynku mają inne ściany niż bloki z wielkiej płyty na Kozanowie, a nowoczesne apartamentowce na Jagodnie stawiają zupełnie inne wymagania niż odrestaurowywane oficyny na Śródmieściu. Ta różnorodność nam odpowiada - nudziłoby się, gdyby każda praca wyglądała tak samo. Wrocław to miasto, w którym stare spotyka się z nowym na każdym podwórku, i Wałek Barwa jest gdzieś pośrodku tej mieszaniny od siedemnastu lat.

Jeśli planujesz malowanie, odświeżenie wnętrza albo remont wymagający fachowego przygotowania podłoża i rzetelnego wykonania - zadzwoń lub wpadnij. Porozmawiamy o tym, co chcesz osiągnąć, i powiemy wprost, ile to może potrwać i co będzie potrzebne.

Używamy plików cookie

Używamy plików cookie niezbędnych do działania tej strony.